Sprzedaż bezwitrynowa alkoholu – regulacja czy iluzja? | Instigos

2026-02-12, godz. 12:34,
kategoria: Aktualności

W swojej wypowiedzi opublikowanej na łamach Dziennika Gazety Prawnej zwracam uwagę, że propozycja tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu jest przykładem regulacji, która dobrze brzmi w warstwie deklaratywnej, lecz nie wytrzymuje konfrontacji z praktyką gospodarczą ani doświadczeniami innych państw Unii Europejskiej. Jako prezes Instytutu Gospodarki Społecznej (Instigos) od lat obserwuję, że podobne rozwiązania częściej tworzą iluzję działania niż realnie odpowiadają na problemy zdrowia publicznego.

Ukrywanie produktu nie eliminuje ryzyk społecznych, natomiast realnie ingeruje w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej oraz zaburza strukturę rynku. W praktyce nie mamy tu do czynienia z zakazem reklamy, lecz z ograniczeniem dostępu do informacji o legalnym produkcie. Konsument traci możliwość świadomego wyboru, a sprzedawca – podstawowe narzędzie komunikacji z klientem.

To rozwiązanie szczególnie dotkliwe dla małych i średnich przedsiębiorców, którzy nie dysponują zapleczem logistycznym i kapitałowym porównywalnym z dużymi sieciami handlowymi. Doświadczenia rynków zagranicznych, na które często powołują się zwolennicy takich regulacji, pokazują, że nie prowadzą one do spadku konsumpcji alkoholu, lecz sprzyjają koncentracji rynku i wypychaniu drobnego handlu.

W efekcie koszty regulacji ponoszą lokalni przedsiębiorcy, a nie globalni gracze. Jeżeli celem ustawodawcy jest rzeczywista ochrona zdrowia publicznego, powinna ona opierać się na edukacji, egzekwowaniu obowiązujących przepisów oraz odpowiedzialnej polityce informacyjnej, a nie na działaniach pozornych, które tworzą jedynie wrażenie skuteczności.

Jaromir Ćwikła